Slider

Zapraszamy. Skorzystaj z doświadczenia naszych specjalistów.

Czy warto leczyć zęby mleczne u dziecka?

Gdy słyszę z ust rodzica tekst „ Nie ma sensu leczyć, to mleczaki i tak wypadną” przysłowiowy „rzadki włos staje mi dęba na głowie”. Skąd się wzięło takie przekonanie nie wiem, ale mogę się domyślać. Pytanie czy warto leczyć zęby mleczne sformułowałbym inaczej „Czy możemy sobie pozwolić na nieleczenie zębów mlecznych u dzieci?”

Zacznijmy od początku.

MIT 1

Rozumiem, że w jamie ustnej dziecka przebywają same mega inteligentne bakterie, które „zjadają” tylko zęby mleczne, a jak osiądą na zębie stałym to myślą sobie „To stały ząb, tego mi nie wolno ruszyć”. To już powinno dać rodzicowi do myślenia.

MIT 2

„Ja nie miałem leczonych mleczaków i żyje” Jasne 30 lat temu stomatologia była na niższym poziomie, ale i wszechobecny dzisiaj cukier nie atakował ze wszystkich stron. 30 lat temu „szczerbaty” lub krzywy uśmiech nie był problemem w pracy, a co o tym myślimy obecnie? Pamiętajmy jak zasiejesz, tak zbierzesz. Troska o uzębienie naszych dzieci po prostu zaprocentuje w przyszłości.

MIT 3

„Stan zębów mlecznych nie wpływa na zęby stałe”

Jak nie wpływa, jak wpływa. Odległość pomiędzy zębem mlecznym, a zawiązkiem zęba stałego to ledwie kilka milimetrów. Nie wierzmy w mega inteligencje „robali zębowych” , one są głodne, zjedzą wszystko jak stonka ziemniaczana.

Leczenie zębów mlecznych – za i przeciw

Argumenty za:

  1. Pierwsze zęby są słabiej zmineralizowane (utwardzone) i dlatego bardziej podatne na próchnicę. Ich zaniedbanie zawsze mści się w przyszłości. Ze stuprocentową pewnością można powiedzieć, że u dziecka, które wcześnie straci zęby mleczne, szczęka i żuchwa nie rozwiną się prawidłowo. Stałe zęby nie będą miały dość miejsca, by wyrosnąć w równych szeregach, pojawią się jedne nad drugimi, od strony warg lub podniebienia.
  2. Tak jak wcześniej wspomniałem próchnica to choroba zakaźna, a bakterie nie rozróżniają zębów, tak więc nieleczenie zębów mlecznych i pozostawienie ognisk próchnicowych w jamie ustnej to niemal 100% pewność próchnicy zębów stałych
  3. Ropne stany zapalne zębów mlecznych nie pozostają bez wpływu na tkwiące w kości zawiązki (takie dzidziusie) zębów stałych. Stąd częste wyżynanie się zębów stałych z już niedorozwiniętym i punktowo uszkodzonym szkliwem (otwarte na oścież wrota dla infekcji próchnicowej)
  4. Nieleczona próchnica na stykach zębów mlecznych, to z reguły przemieszczanie zębów mlecznych, a potem brak miejsca dla zębów stałych (stłoczenia) – konieczność leczenia ortodontycznego.
  5. I na koniec PETARDA!!! Dziurawe, czarne zęby mleczne, szczególnie widoczne przy uśmiechu i zabawie to dla dziecka katastrofa, częste poczucie wykluczenia, alienacji z grupy, problemy z wyraźną mową ( potem konieczny logopeda).

Czy kochający rodzic świadomie zafunduje dziecku takie „fajne” dzieciństwo?

Argumenty przeciw leczeniu mleczaków u dzieci:

Logicznie rzecz biorąc nie znam takich.
Czasami rzeczywiście nie ma możliwości technicznej na wyleczenie zębów mlecznych, uczulam wyleczenie, a nie leczenie.
Kto nie próbuje, ten nie wie.

Leczenie kanałowe zębów mlecznych – kiedy jest stosowane?

W pewnym sensie ząb mleczny to taki ząb stały, tyle że mniejszy. Choroby miazgi obu tych zębów są więc podobne, ale leczenie różni się znacznie.

Dlaczego?

Korzenie zębów mlecznych charakteryzują się trzema okresami: wzrostu, stabilizacji i zaniku fizjologicznego.

Korzenie zębów stałych wzrastają, stabilizują się i nie powinny nigdy zaniknąć.

Musimy mieć więc świadomość, że ząb mleczny przebywa w buzi tylko kilka lat, potem zanika i wypada. Zadaniem lekarza w przypadku choroby miazgi zęba mlecznego jest zatrzymać go jak najdłużej w jamie ustnej, tak by zarezerwować miejsce dla zęba stałego.

Gdy mleczak rozboli, jego usunięcie (za wczesne) to bardzo słaby pomysł. Staramy się wtedy wykonać „namiastkę”  leczenia kanałowego zębów mlecznych , zakładamy plombę i czekamy, aż w przyszłości ząb wypadnie

Czy leczenie mleczaków boli?

Odpowiem przewrotnie, a czy leczenie zębów stałych boli?

Wszystko zależy od pacjenta (stan zęba, chęć leczenia, nastawienie), od lekarza (jego delikatności, profesjonalizmu, empatii) oraz tego, czy między nimi „zaiskrzy”.

Mówimy tu przecież o kilkuletnim dziecku.

Jak 6 latek mówi że boli, to może go boleć, ale równie dobrze ma już ochotę iść do domu, do zabawek, pluszaków, samochodzików itp.

Cała sztuka polega na tym, żeby zdobyć zaufanie małego pacjenta i wtedy leczenie powinno być efektywne.

Zapraszamy. Skorzystaj z doświadczenia naszych specjalistów.